Wiadomości archiwalne
Tutaj będą przenoszone wszystkie wiadomości, które już nie będą aktualne.
13 lat Bublewicza

20 lutego 1993 roku, Zimowy Rajd Dolnośląski, odcinek specjalny Orłowiec - Złoty Stok. Biało-czerwony Ford Sierra Cosworth wymyka się spod kontroli kierowcy i opuszcza drogę. Uderzenie w drzewo jest potężne, rajdówka zawija się wokół niego. Kierowca uwięziony w samochodzie czeka na pomoc, która przybyła zbyt późno.W tak tragicznych okolczościach, 13 lat temu, odszedł od nas Marian Bublewicz. Sześciokrotny mistrz Polski, wicemistrz Europy, wielki kierowca. Odszedł u szczytu swojej kariery. Cieszył się wielkim uznaniem i sympatią w środowisku rajdowym. Do dziś pozostał wzorem dla wielu kolegów oraz kibiców. „Zginęło wielu wspaniałych kierowców rajdowych, lecz odczytuję to jako pech, który w tej dyscyplinie przypłacić można dość szybko życiem. Jest to wielka tragedia, gdy w wyniku rywalizacji sportowej umiera człowiek.” - powiedział Bublewicz w jednym z wywiadów. Niestety, pech dotknął właśnie Jego.
"Bubel" Pamiętamy
Ostatni komentarz:
2006-08-11 , 00:47 :: 172.142.50.206 :: AC8E32CE.ipt.aol.com
wojtek


